17 grudnia 2011 autor: romeo
Działając w branży tenisowej od kilkunastu lat, jako trener tenisa, prowadzący szkoła tenisa, organizując obozy tenisowe, wiem jaką przyjemność i satysfakcję sprawiają zawodnikom nagrody: puchary, statuetki itp. za ich włożony wysiłek w osiągnięcie zamierzonego celu. Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że to właśnie wymienione wyżej statuetki sportowe są najbardziej cenionymi nagrodami, nawet bardziej, niż nagrody rzeczowe tj. piłki, frotki na rękę czy inne akcesoria tenisowe. Dzieje się tak pewnie dlatego, że każdy z nas lubi mieć coś trwałego co przypomina mu o jego sukcesach. Czytaj dalszą część wpisu »
nagradzanie pracowników, nagrody, pracownicy, puchary, statuetki
8 lipca 2011 autor: Parys
Od jakiegoś okresu Poznań ugaszcza w swym zamku kursy poetyckie “Droga do Poznania” Czy da się sobie zobaczyć w wyobraźni bardziej odpowiednie miejsce do podobnie słuchania, jakże i stwarzania liryki, niż okazała poznańska forteca? W jej mury przyjechała krajowa czołówka wieszczów, polonistów oraz pamflecistów.
Czytaj dalszą część wpisu »
hotel lotnisko poznań, hotel poznań, hotel poznań centrum, hotel w poznaniu, hotele poznań
2 czerwca 2011 autor: tralley
Polskie jeziora to prawdziwy raj dla kajakarzy. Jeśli jeszcze do tej pory nie miałeś styczności z kajakarstwem, najwyższy czas nadrobić te zaległości. Zanim jednak zaczniesz zastanawiać się nad wyborem miejsc, które odwiedzisz w czasie swojej pierwszej wyprawy, warto przyswoić sobie podstawowe zasady obsługi kajaka. Wprawdzie polskie prawo nie wymaga legitymowania się specjalną licencją w celu prowadzenia kajaka, powinieneś jednak nauczyć się podstaw dla własnego bezpieczeństwa. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z kajakarstwem, nie odpływaj zbyt daleko od brzegu. Czytaj dalszą część wpisu »
jak prowadzić kajak, kajaki, na kajaku
2 czerwca 2011 autor: stefanik
Jak ten czas nieubłaganie szybko mija. Jeszcze nie tak dawno pisałem o wakacjach zeszłego roku są tutaj czas przygotować się nadchodzących. Nie zdążyłem jeszcze przejrzeć wszystkich zdjęć z kart pamięci z fotami roku 2010 a tutaj trzeba szykować nowy niedawno zakupiony sprzęt do kolejnych plenerów.
Czytaj dalszą część wpisu »
fotografia, noclegi, wakacje, Zakopane
12 kwietnia 2011 autor: bartopry
Witam was, za 3 tygodni moja kochana córeczka Maja, skończy 11 lat i przy tej uroczystości pragnęłabym coś niesamowitego przygotować na party urodzinowe, prezent już mam, będzie nim doskonały fioletowy rowerek, Moja dziecinka ze stuprocentową pewnością się z tego ucieszy i da radę wytrwale na nim śmigać. Tak sobie myślę, gdyż od długiego okresu czasu ględzi mi o spaniu nocki pod namiotem dziecięcym z ziomalkami, a ja jako mało uległa matka, nie chciałam się zgodzić, niemniej jednak uważam zatem, że nastał stosowny moment aby moja córunia wypróbowała czegoś nowego i dlatego teraz wymyśliłam, że zrobię przyjęcie przy ognisku w altance, a na trawie przy domu, rozbiję namiot dziecięcy i Maja zaprosi kumpele do niego na noc. Ale Super myśl! Jestem z siebie dumna.
Czytaj dalszą część wpisu »
namiot dziecięcy, namioty dziecięce
1 kwietnia 2011 autor: bartopry
Witam Moi drodzy, opowiem Tobie o Naszą niezwykłą przypowieść, którą wydarzyła się w górach do rzeczy w pewien ciepły dzień zapragnęłam wyruszyć na wyprawę w góry z Moim 8 letnim synkiem Kacperkiem, jestem wyznawczynią hasła ” pozwólmy dzieciom zwiedzać.. ” a Ja staram się być przebojową mamą dla mojego Szkraba . Wiadomo jak to przed wyprawą, rozpoczęło się nieuniknione zapakowywanie gratów nie zbędnych gdy idziemy w góry.
W torbie znalazły się ciuchy na zimniejsze i te cieplejsze dni, żarcie na podróż, kamerę do uwiecznienia niezapomnianych momentów z wycieczki, bez wątpienia nie zapomniałam o najważniejszym, czyli o niezbędnych elemencie ubioru takim jak buty salomon, których dziś nie miałam. A więc postanowiłam, że wybiore się z synkiem do butiku sportowego, niemniej jednak to dopiero w kolejny dzień ponieważ zmuszona byłam pójść popracować.
Nastał moment wyruszenia, jechaliśmy już 3 godziny gdy niespodziewanie złapaliśmy gumę, Ja jak zazwyczaj przerażona, niemniej jednak syn dzielnie mnie uspokoił. Zaparkowałam na pobocze, i nawet nie wiem, kiedy z bocznej drogi zaczął gonić nas ogromny dzik, wzięłam syna za rękę i biegłam ile sił w nogach ażeby zwiać tej oszalałej bestii, przebiegliśmy prawdopodobnie ponad pół lasu, przebrnęliśmy przez łąkę, bagno i lekką górę aż wskoczyliśmy na drzewo. Całe szczęście, że jesteśmy zwinną ekipą i że synek daje mi wycisk w bieganiu, bo nie wiem co by się stało. Czekaliśmy na tym drzewku prawdopodobnie 2 godziny aż dzik się zwątpił i zanurzył się w otchłani lasu. Czytaj dalszą część wpisu »
buty salomon, salomon